Przejdź do treści

Depilacja brazylijska budzi więcej pytań niż inne zabiegi laserowe. Wyjaśniam, jak dokładnie wygląda wizyta, od przygotowania po pielęgnację.

Depilacja brazylijska to jeden z tych zabiegów, o które klientki pytają najczęściej, a jednocześnie najrzadziej dopytują wprost o szczegóły. Zwykle chodzi o to samo: jak to właściwie wygląda, czy będzie bolało i czy w gabinecie ktoś poczuje się niekomfortowo. Postaram się rozwiać te wątpliwości, bo dobrze przygotowana wizyta naprawdę nie różni się aż tak bardzo od depilacji innych okolic.

Depilacja brazylijska oznacza usunięcie owłosienia ze wzgórka, warg oraz okolicy między pośladkami. Część klientek decyduje się zostawić wąski paseczek na wzgórku, ale wargi i okolica między pośladkami są depilowane w całości zawsze. Zabieg wykonuję laserem diodowym Millesman Premium o długości fali 808 nm, tym samym, którego używam przy innych partiach ciała. Różnica polega głównie na przygotowaniu skóry i przebiegu wizyty, bo okolica bikini jest znacznie bardziej wrażliwa niż na przykład nogi czy pachy.

Jedna ważna rzecz, o którą pytacie najczęściej: nie proszę o wcześniejsze golenie przed tą konkretną wizytą. Wolę zobaczyć owłosienie takim, jakie jest, bo od tego zależy dobór odpowiedniej dawki lasera. Przy ciemnym, grubym włosie sprawa jest prosta, ale włos jaśniejszy czy cieńszy wymaga innego podejścia, a laser reaguje na niego zdecydowanie słabiej. Dotyczy to zwłaszcza okolicy warg, gdzie owłosienie bywa jaśniejsze niż na reszcie ciała — jeśli go nie zobaczę przed pierwszym zabiegiem, nie jestem w stanie uczciwie powiedzieć, jakiego efektu można się spodziewać. Golę tę okolicę sama, na miejscu, tuż przed zabiegiem. Warto też wiedzieć, że skóra w tej okolicy bywa u wielu kobiet naturalnie ciemniejsza, bardziej napigmentowana niż reszta ciała, dlatego szczególnie ostrożnie dobieram tam parametry lasera.

Przed samym laserem nakładam krem znieczulający Emla — standard przy tej okolicy, bo skóra jest tu cieńsza i bardziej unerwiona. Krem potrzebuje czasu, żeby zadziałać, dlatego ten etap trwa zwykle dłużej niż sam laser. Podczas zabiegu klientka zakłada jednorazową bieliznę ochronną, którą przygotowuję na miejscu — zapewnia higienę i pozwala precyzyjnie odsłaniać tylko te fragmenty skóry, które w danym momencie są depilowane. Cała wizyta, licząc golenie, znieczulenie i sam laser, trwa około dwóch godzin.

Przy umawianiu terminu warto wziąć pod uwagę cykl miesiączkowy. Około pięciu dni przed okresem skóra bywa bardziej wrażliwa i zabieg może być odczuwalny mocniej niż zwykle. W trakcie samej miesiączki wrażliwość zwykle spada, więc zabieg jest lepiej tolerowany — można go wtedy wykonać, jeśli klientka korzysta z tamponu. Najwygodniej jednak umówić się na wizytę po zakończeniu okresu.

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu klientek to zabieg, który budzi spore skrępowanie, zwłaszcza za pierwszym razem — czasem pokazuję wtedy fragment swojego własnego bikini sprzed lat, żeby po prostu zobaczyć, jak to wygląda w gabinecie, a nie w wyobraźni. Zauważyłam też, że część klientek na pierwszy zabieg decyduje się na bikini płytkie, na kolejny na średnie, a dopiero za trzecim razem na pełną brazylijkę, bo z czasem orientują się, że nie muszą się tym przejmować. To zrozumiałe, ale trochę komplikuje pracę, bo w różnych miejscach mam wtedy do czynienia z różną gęstością włosa. Dlatego zawsze polecam od razu zdecydować się na zakres, który finalnie ma nas satysfakcjonować — tak jak przy codziennym goleniu.

Kolejne wizyty umawiam zwykle co około dwa miesiące — to odstęp, który pozwala laserowi trafić w mieszki włosowe we właściwej fazie wzrostu, a skórze daje czas na regenerację. Pełna seria to najczęściej od trzech do sześciu zabiegów, w zależności od koloru i grubości włosa. Przy ciemnym, grubym włosie efekt po serii jest bardzo wyraźny — zdecydowana większość owłosienia znika, zostają pojedyncze, cieńsze włoski. Inaczej bywa przy włosie jasnym, zwłaszcza na wargach, gdzie laser gorzej reaguje na jasny pigment — o tym zawsze rozmawiam na start.

W moim gabinecie w Osielsku pod Bydgoszczą staram się, żeby cała procedura przebiegała sprawnie i dyskretnie, bez oceniania. Jeśli masz pytania, na które nie znalazłaś tu odpowiedzi — zapraszam na konsultację.

mgr Katarzyna Gwizdal, kosmetolog, Skin Laser

Zabiegi w naszym gabinecie

Umów wizytę