Przejdź do treści

W gabinecie kosmetologicznym często słyszę pytanie: „czym różni się redermalizacja od zwykłej mezoterapii nawilżającej?" I jest to świetne pytanie, bo na pierwszy rzut oka zabiegi mogą wydawać się podobne — w obu przypadkach mamy iniekcje, kwas hialuronowy i obietnicę lepszej skóry. Różnica leży jednak znacznie głębiej — dosłownie.

Klasyczna mezoterapia nawilżająca działa przede wszystkim na poziomie nawodnienia — dostarcza kwas hialuronowy, który wiąże wodę i poprawia wygląd skóry. To dobry zabieg, ale jego działanie ma swoje granice. Redermalizacja sięga dalej — do macierzy pozakomórkowej skóry i fibroblastów, czyli tam, gdzie faktycznie powstają kolagen, elastyna i gdzie rozgrywają się procesy decydujące o jakości i kondycji skóry na poziomie strukturalnym. To nie jest jedynie nawilżenie — to uruchomienie mechanizmów, których samo nawilżenie nie zapewni.

Podstawą preparatów stosowanych w redermalizacji jest bursztynian sodowy w połączeniu z kwasem hialuronowym. I to właśnie bursztynian sodowy jest kluczowym składnikiem, który odróżnia ten zabieg od klasycznej mezoterapii. Bursztynian sodowy aktywizuje komórki do działania i hamuje procesy prowadzące do ich obumierania. Stymuluje syntezę kolagenu i elastyny, zwiększa dostawę tlenu do tkanek oraz działa przeciwzapalnie — normalizując poziom mediatorów stanu zapalnego, takich jak histamina i serotonina. Kwas hialuronowy uzupełnia deficyt nawilżenia w tkankach, zapobiegając odwodnieniu skóry. To połączenie — stymulacja komórkowa plus głębokie nawilżenie — daje efekty, których żaden z tych składników nie osiągnąłby samodzielnie.

W praktyce oznacza to poprawę widoczną na wielu poziomach: lepszą teksturę i sprężystość skóry, efekt liftingu, redukcję przebarwień, zmniejszenie głębokości zmarszczek oraz odżywienie skóry od wewnątrz. To nie jest efekt „wow" po jednym zabiegu i natychmiastowy powrót do normy po tygodniu — to stopniowa, trwała poprawa jakości skóry, która narasta z każdą sesją.

Redermalizacja jest szczególnie polecana przy skórze z widocznymi oznakami starzenia i utraty jędrności, przy przebarwieniach, stanach zapalnych i zmianach potrądzikowych. Wyróżnia ją również możliwość pracy w okolicy oka — w tym na górnej powiece, gdzie inne preparaty zwykle nie są stosowane. To czyni ją wyjątkowym narzędziem w terapii obrzęków i zmian skórnych w tej delikatnej okolicy. Sprawdza się też przy skórze odwodnionej, szarej i pozbawionej blasku, jako przygotowanie lub rehabilitacja po peelingach, zabiegach laserowych i chirurgii plastycznej, a także jako element terapii w nurcie slow age.

Sam zabieg polega na śródskórnym podaniu preparatu przy użyciu bardzo cienkich igieł. Przed aplikacją stosuje się znieczulenie miejscowe, dzięki czemu zabieg jest dobrze tolerowany. Po zabiegu skóra może być lekko zaczerwieniona, co ustępuje w ciągu kilku godzin. Nie wymaga to przerwy w codziennym funkcjonowaniu.

Najlepsze rezultaty daje seria zabiegów w regularnych odstępach, dobrana indywidualnie do stanu i potrzeb skóry. Efekty narastają stopniowo — skóra staje się bardziej sprężysta, napięta, wyrównana i promienna. To zabieg, który dobrze współgra z filozofią slow age — nie zmienia tego, kim jesteś, ale pozwala Twojej skórze wyglądać tak dobrze, jak to możliwe na danym etapie życia.

Najczęściej zadawane pytania

Czym redermalizacja różni się od mezoterapii nawilżającej?

Mezoterapia nawilżająca działa głównie na poziomie nawodnienia skóry. Redermalizacja sięga głębiej — bursztynian sodowy aktywizuje fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny, stymuluje dostawę tlenu do tkanek i działa przeciwzapalnie. To nie tylko nawilżenie, ale stymulacja procesów naprawczych i regeneracyjnych skóry.

Czy redermalizacja boli?

Przed zabiegiem stosuje się znieczulenie miejscowe, dzięki czemu jest dobrze tolerowany. Po zabiegu może wystąpić lekkie zaczerwienienie, które ustępuje w ciągu kilku godzin.

Ile zabiegów potrzeba, żeby zobaczyć efekty?

Efekty narastają stopniowo po serii zabiegów. Liczbę sesji i odstępy między nimi ustala się indywidualnie — w zależności od stanu skóry i oczekiwanego efektu. Zwykle pierwsze zmiany są widoczne już po dwóch, trzech zabiegach.

Czy redermalizację można stosować w okolicy oczu?

Tak — to jedna z nielicznych metod iniekcyjnych, które mogą być stosowane w okolicy oka, w tym na górnej powiece. Sprawdza się szczególnie przy obrzękach i zmianach skórnych w tej delikatnej strefie.

Dla kogo redermalizacja nie jest odpowiednia?

Jak każdy zabieg iniekcyjny, redermalizacja ma swoje przeciwwskazania — na przykład ciąża, karmienie piersią, aktywne stany zapalne skóry w miejscu zabiegu czy choroby autoimmunologiczne. Każdy przypadek oceniam indywidualnie podczas konsultacji.

mgr Katarzyna Gwizdal, kosmetolog, Skin Laser